W czwartym kwartale 2024 Coach wskoczył do top 20 globalnego Lyst Index – i to z hukiem. Wyszukiwania marki wzrosły o ponad 140% rok do roku.
Jak Coach z „dostępnego luksusu” wskoczył do światowej czołówki
To jeden z największych skoków w całym segmencie luksusu w ostatnim czasie. Dla brandy, który jeszcze niedawno był postrzegany jako „dobry, ale bez fajerwerków”, to naprawdę spory sukces.

Dlaczego wszyscy nagle mówią o Coach?
Lyst Index to coś w rodzaju globalnego barometru pożądania w modzie. Analizuje:
- miliony wyszukiwań użytkowników online,
- dane o konwersjach i sprzedaży,
- zaangażowanie w mediach społecznościowych.
Innymi słowy – jeśli ludzie szukają twojej marki, klikają, kupują i tagują na Instagramie, Lyst to wyłapie. I w tym zestawieniu Coach nieoczekiwanie stanął obok Louis Vuitton, Gucci czy Miu Miu. Z tą różnicą, że jego ceny wciąż są wyraźnie niższe – mamy tu do czynienia z „affordable luxury”, który w erze quiet luxury okazał się strzałem w dziesiątkę.
Jak to się właściwie stało? Skąd ta nagła eksplozja zainteresowania? I co ten awans oznacza dla polskiego konsumenta, który szuka czegoś więcej niż fast fashion, ale niekoniecznie chce wydać pół pensji na torebkę? O tym wszystkim – za chwilę.

Od rękawic baseballowych do ikonicznych torebek
Kiedy w 1941 r. Lillian i Miles Cahnowie otwierali mały warsztat skórzany na Manhattanie, pewnie nie śnili, że ich marka stanie się symbolem amerykańskiego luksusu. A jednak. Historia Coach zaczęła się naprawdę przyziemnie – od sześciu rzemieślników i prostego spostrzeżenia. Cahn zauważył, że rękawice baseballowe z czasem stają się miększe, bardziej elastyczne. Ten proces naturalnego dojrzewania skóry stał się inspiracją dla całej linii portfeli i torebek – wykonanych ze skóry, która podobnie miała „dojrzewać” wraz z użytkownikiem.
W latach 60. i 70. marka rozkwitła. Torebki Coach trafiły do wyższej klasy średniej – nie były ekstrawaganckie jak europejski haute couture, ale solidne, funkcjonalne i cholernie dobrze zrobione. To był właśnie ten „amerykański luksus” – bez zbędnych ozdobników, z naciskiem na jakość wykonania.

Kryzys, rebranding i narodziny nowego Coach
Ekspansja lat 80. i 90. przyniosła jednak problem, który wydawał się sukcesem. Przejęcie przez Sara Lee Corporation w 1985 r., potem wejście na giełdę w 2001 r. – wszystko szło zgodnie z planem. Za szybko, jak się okazało. W okolicach 2013 r. marka znalazła się w tarapatach. Nadprodukcja, zbyt wiele outletów oferujących przeceny, rozpoznawalne logo wszędzie – Coach stracił prestiż. Z luksusu stał się „mass luxury”, dostępny dla każdego.

| Rok | Kluczowe wydarzenie |
|---|---|
| 1941 | Założenie warsztatu przez Lillian i Milesa Cahnów |
| 1985 | Przejęcie przez Sara Lee Corporation |
| 2001 | Debiut na giełdzie nowojorskiej |
| 2013 | Kryzys wizerunkowy i początek rebrandingu |
| 2017 | Włączenie do Tapestry, Inc. |
| 2020-dziś | Przesunięcie do segmentu „hot luxury” |
Zwrot nastąpił stopniowo. Zarząd ograniczył liczbę outletów, wrócił do korzeni – jakości i rzemiosła. Przejęcie przez Tapestry, Inc. w 2017 r. dało nową strategię i kapitał. Ale prawdziwa zmiana przyszła po 2020 r., gdy Todd Kessinger (marketing) i Joshua Schulman (CEO od 2022) postawili na odświeżenie wizerunku. Współprace z celebrytami, viral na TikToku, ikony jak Tabby czy Pillow Tabby – nagle Coach przestał być „marką twoich rodziców” i stał się pożądany przez Gen Z. Accessible luxury? Raczej hot luxury. I to właśnie ten długi proces – od warsztatu przez kryzys do strategicznej odnowy – przygotował grunt pod dzisiejszy awans w rankingach.
Co dalej z Coach – konsekwencje awansu dla klientów i rynku luksusu

Jeśli myślicie, że awans Coach w rankingach Lyst to już koniec historii – to właściwie dopiero początek większego trendu. Analitycy z Lyst dość otwarcie mówią, że marka może wejść do globalnego top 10 marek luksusowych już w 2026 roku. To nie jest przypadkowe strzelanie – patrząc na liczby, Coach ma realną szansę. Tapestry Group (właściciel marki) planuje osiągnąć około 8 miliardów USD przychodu, a strategia jest jasna: Azja, e-commerce i współprace, które przyciągną młodszych klientów.
Quiet luxury + AI? Coach stawia na przyszłość

Co ciekawe, marka nie siedzi w miejscu. Wiosenna kolekcja 2026 ma być pierwszą, przy której użyto AI-designu – nie chodzi o pełną automatyzację, ale o wspomaganie procesów projektowych. Do tego dochodzą kolejne collab’y: po sukcesie z Selena Gomez czy kapsułkach streetwearowych, Coach rozgląda się za partnerami ze świata sportu i tech. A to wszystko dzieje się w kontekście „quiet luxury” – tego trendu, który sprawia, że klienci szukają jakości bez krzykliwych logo.
I jeszcze jedno. Social commerce na TikToku naprawdę działa – młode pokolenie kupuje luksus inaczej niż ich rodzice. Nie chodzi już tylko o butik na Złotych Tarasach, ale o to, co widzą u influencerki czy co poleciło im AI.
Zanim kupisz swoją pierwszą (albo kolejną) torebkę Coach, warto zadać sobie kilka pytań. Czy ranking Lyst to dla ciebie najważniejsze kryterium, czy może wolicie sprawdzić opinie użytkowników i jakość wykończenia? Obserwujcie ruchy marki – nowe kolaboracje, otwarcia butików w Warszawie czy Krakowie, zmiany w ofercie online. Coach już nie jest tym, czym był pięć lat temu. I właśnie dlatego warto mieć go na radarze – niezależnie od tego, czy planujecie zakup, czy po prostu lubicie śledzić, jak zmienia się rynek luksusu.
MOOD MI
redakcja biznes
High Class Fashion