Saint Laurent jesień 2025

Światło zamiast mroku, intensywne barwy zamiast ascetycznej czerni – Anthony Vaccarello po raz kolejny redefiniuje elegancję w swojej najnowszej kolekcji. Saint Laurent jesień 2025 to hołd dla ponadczasowej klasyki domu mody, ale w odświeżonym, nowoczesnym wydaniu. To kolekcja, w której tradycja spotyka się z nowoczesnością, a jesienny total look Saint Laurent emanuje zarówno siłą, jak i niewymuszoną swobodą.

Saint Laurent jesień 2025: siła i pewność siebie

W świecie mody, gdzie na tygodniach pokazów coraz częściej widać stylizacje ocierające się o przebranie czy logomanię, Vaccarello pozostaje jednak wierny swojej wizji. Kobieta Saint Laurent nie potrzebuje krzykliwych emblematów. Ubrana w garnitury o męskim kroju, wąskie krawaty i trencze z kolekcji wiosna 2025, emanuje więc pewnością siebie i subtelną aurą tajemniczości.

„Mrok? Nie. Pozytywność” – podkreślił Vaccarello, rozpoczynając prezentację swojej najbardziej kolorowej, a jednocześnie wyrafinowanie prostej kolekcji Saint Laurent. Brak biżuterii, żadnych zbędnych dodatków – tylko czysta forma, mocna sylwetka i precyzyjnie dobrana paleta kolorystyczna.

Nowa kolekcja Saint Laurent jesień 2025
Fot. woman.elperiodico.com

Kolekcja Saint Laurent jesień 2025 to bezsprzecznie manifest siły i elegancji. Mimo delikatnego rozluźnienia konstrukcji, kolekcja nie straciła na ostrości. Vaccarello przełamał efektowność sukien finałowych, nadając im nonszalancji. Materiały zostały poddane obróbce w stylu stone-wash, a modele narzucono masywne skórzane kurtki. Makijaż ograniczono do minimum, a włosy stylizowano na naturalne, lekko potargane fryzury.

Haute couture w nowoczesnym wydaniu

Inspiracją do kolekcji było bowiem haute couture lat 90., a Vaccarello zręcznie przywołał te elementy, nadając im współczesny charakter. Okulary przeciwsłoneczne wysadzane kryształami dodały stylizacjom nonszalanckiego blichtru, a kwiatowe wzory, pokryte silikonową powłoką, zyskały nowoczesną gładkość i połysk. Spektakularne suknie wieczorowe, które od bioder przechodziły w pełne, dramatyczne spódnice, zachowały swoją lekkość bez fiszbin i usztywnień. Wszystko dzięki zastosowaniu tiulu.

Vaccarello nieustannie eksperymentuje z konstrukcją ubrań, uzyskując dominujące ramiona w bluzkach z wysokim kołnierzem, płaszczach w kształcie klina i prostych sukienkach nie poprzez klasyczne wypełnienia, lecz za pomocą nowoczesnych technik, takich jak klejone warstwy czy innowacyjne tkaniny o sportowym rodowodzie. „Kilka sezonów temu wpadłbym w panikę, gdyby ramię się poruszało” – przyznał projektant. „Ale teraz zależało mi na swobodzie, na tym, by ubrania poruszały się razem z ciałem. Wszystko jest więc bardziej naturalne, bardziej płynne”.

Nie ma jeszcze komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany